środa, 27 listopada 2013

Od Oriona do Nehariki

- Wiesz Nehariko muszę na chwilę wyjść...- powiedziałem z uśmiechem.
- Ale na długo?- zapytała smucąc się lekko.
- Nie. Obiecuję.- wyszedłem z jaskini. Coś mi się przypomniało. Wzleciałem w górę. Pracowałem niedługo także i efekt nie był najlepszy.

 Wleciałem z powrotem do jaskini. Podszedłem do uśmiechniętej Nehariki.
- Co robiłeś?- zapytała wstając.
- Wiem, że lubisz naturę... ale ja wolałem połączyć te dwa gusty. Wiem też, że nie umiesz latać. Dlatego wsiądź na mnie.- przykucnąłem by wadera mogła wejść. Ta chwilę się wahała ale w końcu delikatnie się na mnie ułożyła. Wyszedłem z nią na plecach.- Zamknij oczy.- Neharika zamknęła powieki. Wzlecieliśmy w niebo. Wtedy zatrzymałem się przed tęczowymi chmurami.
- Możesz otworzyć... podoba Ci się?- spytałem niepewnie.
-...

<Nehariko?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz