poniedziałek, 25 listopada 2013

Od Nehariki do Oriona

Otworzyłam oczy....Spojrzałam na Oriona i się uśmiechnęłam słabo..
- Widzę,że nic Ci nie jest - powiedziałam do niego - To dobrze i dziękuję,że mnie uratowałeś.
- Nie ma sprawy - odpowiedział basior - Ej! TY się martwiłaś o mnie,zamiast o siebie?! - wykrzyknął to zdając sobie teraz co powiedziałam do niego
Uśmiechnęłam się
- Tak,bardziej mi zależy na życiu innych niż na swoim, a poza tym nie chciałam,żeby coś Ci się stało - powiedziałam i się lekko zarumieniłam... - Na nas chyba już pora co?
- Nie, zostaniemy tutaj dopóki nie odpoczniesz. - powiedział stanowczo. 
 Spojrzałam na niego i  się delikatnie uśmiechnęłam. Orion położył się koło mnie i tak leżeliśmy
<Orion?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz