-Jeden w prawo,drugi w lewo,parę ciutek,szczypta proszku,garść żurawin..-mruczałem szykując mój eliksir przyspieszający latanie.
Za tydzień odbywały się Zawody na najszybszego latającego wilka i chciałem go wygrać.
-Jedna róża,pąk piór,jedno jajko i tak dalej-szumiałem dalej.
Rozległo się pukanie
Byłem cicho.
Jeszcze raz któś pukał
Byłem cicho
Pukanie
Cisza
Pukanie
Cisza
I przestał pukać.
Westchnąłem i powróciłem to mieszania eliksiru
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz