czwartek, 12 czerwca 2014

Od Lena do Neharik

Dzisiejszy poranek niczym się nie wyróżniał. Zapowiadał się kolejny monotonny dzień. W moim życiu nic się nie zmieniło, więc czułem się już od dłuższego czasu znudzony. Wyszedłem z jaskini i usiadłem przed nią. Wbiłem wzrok w niebo i obserwowałem, jak wschodzi słońce. Zawsze to samo. Po nocy nastaje dzień, a po dniu noc. Ten cykl wiecznie się powtarza -Wszystko pozostaje takie same. Nie ma nic nowego. –mruknąłem pod nosem.
Ostatnimi czasy stałem się trochę bardziej ponury. Nic nie sprawiało mi radości, jednak przed innymi wilkami udawałem wesołego. Gdy znudziło mi się wpatrywanie w niebo poszedłem do las coś upolować. Poszło mi dosyć szybko i po chwili byłem najedzony. Chciałem wracać, ale poczułem zapach jakiegoś wilka. Poszedłem do jego źródła i zobaczyłem Alfą.
-Cześć, Neharika. –przywitałem się pogodnie.
<Neharika?>







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz